W Polsce przyjęto system pracy w rozliczeniu 40 godzin tygodniowo, z nadgodzinami 48. Tą samą normę przyjęła także Unia Europejska, poza Francją. Francuzi bowiem wywalczyli sobie, żeby ich praca wynosiła 35 godzin tygodniowo. Jak się później okazało nie była to najlepsza decyzja. Teraz Francuzi przyznają się do tego, że praca w pomniejszonym wymiarze godzin nie przynosi pozytywnych rezultatów, m.in. hamuje rozwój gospodarki a także podnosi koszty pracy. Wiadomo, że pracownicy woleliby pracować mniej niż więcej, jednakże ani zbyt długi ani zbyt krótki wymiar godzinowy etatu nie jest dobry. Co za tym idzie, etat czyli praca wynosząca 8 godzin dziennie jest rozwiązaniem najlepszym z możliwych. Po pierwsze, zmniejszenie tych godzin zmusiłoby pracodawców do płacenia nadgodzin pracownikom, poza tym spowodowałoby to zmniejszenie efektywności pracy. Po drugie, zwiększenie godzin etatu spotkałoby się z protestami związków zawodowych. Tak więc polscy pracodawcy nie opowiadają się za wprowadzeniem w tej kwestii jakichkolwiek zmian, jest dobrze, tak jak jest. Po co to zmieniać?